Uwaga! Ta strona używa plików cookies (tzw. ciasteczka), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej

Już ponad 4 miesiące w naszej miejscowości pracuje pan Piotr Jackowiak wykonujący zawód weterynarza. Bardzo zaciekawiła nas jego praca, więc postanowiliśmy przeprowadzić z nim krótki wywiad.

GIG-ant:Dlaczego postanowił pan zostać weterynarzem?
P.J.: Bardzo lubię zwierzęta i od zawsze się nimi interesowałem.  Chcę im pomagać i wiem, że jestem za nie odpowiedzialny.

GIG-ant: Czy weterynarz to ciekawy zawód?
P.J.: Myślę, że zawód który wykonuję, jest ciekawy.  Trzeba lubić to, co się robi. Moja praca jest bardzo urozmaicona, gdyż mam wielu różnych pacjentów - od małych gryzoni,  po duże zwierzęta hodowlane.

GIG-ant: Jakie wykształcenie  powinien mieć weterynarz?
P.J.: W Polsce kandydat do tego zawodu musi ukończyć studia na jednym z czterech wydziałów w kraju:  w Lublinie, Wrocławiu, Warszawie lub w Olsztynie. Studia trwają 5,5 roku i mają charakter przyrodniczo-lekarski.

GIG-ant: Czy ta praca jest dochodowa?
P.J.: Generalnie nie narzekam. To zależy od pacjentów i ich leczenia.

GIG-ant: Dlaczego akurat w Golinie postanowił pan otworzyć swój gabinet weterynaryjny?
P.J.:Ważnym argumentem do otwarcia właśnie tu mojego gabinetu weterynaryjnego był fakt, iż mieszkam w Golinie. W naszej miejscowości  jest dużo potrzebujących pomocy zwierząt, w szczególności hodowlanych, którym mam obowiązek pomóc.

GIG-ant: Czy zakład w Golinie to pana pierwsza placówka?
P.J.: Tak, pracuję w tym zawodzie od 2 lat. Przedtem pracowałem w innym zakładzie, ale nie był on mój.

GIG-ant: Jakie zwierzęta odwiedzają pański gabinet?
P.J.: Najczęściej spotykane w moim gabinecie są psy i koty. Zdarzają się również świnki morskie, króliki oraz mniejsze gryzonie. Do większych zwierząt, takich jak świnie, krowy czy konie dojeżdżam osobiście.

weterynarz07

GIG-ant: Jaki był najtrudniejszy przypadek w pańskiej karierze?
P.J.: Odkąd zacząłem pracować w Golinie, nie było zbyt trudnych przypadków, lecz dotychczas to porody były najtrudniejsze.

GIG-ant: Czy kiedykolwiek bał się pan jakiegoś zwierzęcia?
P.J.: Nie, nigdy nie bałem się zwierząt.

GIG-ant: Czy zwierzęta chorują częściej niż ludzie?
P.J.: Generalnie jest to na podobnym poziomie.

GIG-ant: Jak rozpoznać chorobę u kota czy psa?
P.J.: Jeśli kot lub pies jest chory, to przestaje się garnąć do zabawy, jest leniwy. Od samego początku warto założyć, że każda nagła zmiana w zachowaniu zwierzęcia jest co najmniej powodem do dokładniejszej obserwacji.

GIG-ant: Czy Polacy generalnie dbają o zwierzęta?
P.J.: W polskich domach przybywa zwierząt.  Ludzie chętniej kupują psy i koty, ale także, co cieszy, częściej niż kiedyś decydują się na adopcje. Polacy coraz lepiej zajmują się zwierzętami, których przybywa w ich domach.  Zaczynają sobie zdawać sprawę, że należy dbać o zwierzęta.

GIG-ant: Czy ma pan jakieś swoje zwierzątko?
P.J.: Owszem, mam dwa psy.

GIG-ant:Dziękuję za rozmowę i poświęcenie swojego czasu.

Adres placówki:
Golina, ul. Wolności  51
Czynne:
pon.- pt. 9.00-12.00, 16.00-18.00
sob.9.00-12.00
Nagłe wypadki całodobowo.

Magda Mikołajczak & Paulina Warkocka

Magdalena Mikołajczak, 07.11.2014 01:05
0,

639


Komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego wpisu.

Dodaj komentarz